Wakacje z dzieckiem. Prawie jak Malediwy!

Gdzie wybraliśmy się na wakacje w lipcu tego roku?

Sporo Was prosiło o uchylenie rąbka tajemnicy. To miejsce było do tej pory dla Was zagadką!

Nie będzie lania wody! Same konkrety! Zapraszam na krótką i szczegółową relację.

Naszym kierunkiem była Turcja, dokładniej turystyczna miejscowość Belek położona w południowo- zachodniej części nad morzem Śródziemnym.

HOTEL

Hotel Granada Luxury to nowo otwarty kompleks, jeden z większych, w których byliśmy.

Znajdziemy tam dwa przeogromne baseny, kilka aquaparków w tym płytkie, zacienione baseniki dla dzieci. Wiele zjeżdżalni wodnych wraz z akwenem ze sztucznymi falami. Są tam także ciekawe tematycznie miejsca, np “Malediwy” czyli domki na wodzie oraz stworzona w celu nadania swoistego klimatu- sztuczna plaża. Można było poczuć się jak w prawdziwym raju.

Małym minusem jest fakt, że hotel nie jest usytuowany bezpośrednio nad morzem, choć posiada prywatną plażę oddaloną kilka minut jazdy hotelowym autobusem.

Port lotniczy Antalya oddalony jest od obiektu o 34 km.

POKÓJ

Pokój dwuosobowy typu Economy, który wybraliśmy okazał się być troszkę mały. Miałam wrażenie jakby w ogóle nie był przystosowany dla dzieci. Sejf, półki, czajnik elektryczny- wszystko to było tak nisko umiejscowione, że dziecko bez większych problemów mogło sięgać w te miejsca.

JEDZENIE

Jedzenie było bardzo urozmaicone. Od kiedy mamy dziecko największą wygodą jest dla nas opcja all inclusive. Dzięki temu wybór dań jest tak szeroki, że każdy z nas znajdzie coś dla siebie łącznie z maleństwem.

POGODA

Temperatury na przełomie lipca i sierpnia w Turcji oscylowały w granicach 32/34 stopni, ale dzięki silnym podmuchom wiatru wysoka temperatura nie była tak bardzo odczuwalna.

 

Dajcie znać czy Wy także podróżujecie ze swoimi małymi Pociechami!

1 Comment

Add Yours
  1. 1
    Nowa czytelniczka

    Podróżowaliśmy zanim na świat przyszła córka, teraz ma 2,5 roku a ja ciągle odkładam plany wakacyjne, ponieważ panicznie boję się jak zniesie lot oraz co by na miejscu jadła, jest strasznym niejadkiem i obawiam się, że zwyczajnie byłaby głodna….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *