Trzygodzinny lot samolotem z dzieckiem

Kiedyś ktoś mi powiedział żebym korzystała z podróży zanim moja Córka zacznie chodzić. Trudno się z tym nie zgodzić. Podróże z dzieckiem do pierwszego roku życia mogłam nazwać prawdziwym “lajcikiem”. Teraz wygląda to nieco inaczej….

Przybliżę Wam krok po kroku nasz lot do Turcji. (wpis o wakacjach z dzieckiem znajdziecie TUTAJ)

LOTNISKO/ODPRAWA

Ogromną wygodą był dla nas lot z naszego miasta! Obyło się bez dodatkowej, kilkugodzinnej jazdy samochodem np do Warszawy.

Przy odprawie poprosiliśmy o miejsca w rzędzie, w którym mamy większą przestrzeń na nogi. (na szczęście nie były one jeszcze zajęte) W zależności od lotniska czy linii lotniczych, w niektórych przypadkach mogą one być dodatkowo płatne. Miejsca przy wyjściach ewakuacyjnych niestety nie są dozwolone dla podróżujących z dziećmi.

Podczas odprawy wraz z walizkami możemy również nadać wózek. Jeśli uznamy jednak, że będzie on nam jeszcze potrzebny, to zostawiamy go tuż przed wejściem do samolotu. Dla nas wygodniejszą opcją było poruszanie się wózkiem na lotnisku.

Przed wejściem do strefy kontroli bezpieczeństwa rodziny z małymi dziećmi mają prawo do obsługi poza kolejnością. Niestety nie zawsze jest to respektowane.

Pokarm dla dzieci, w świetle obowiązujących przepisów o przewozie płynów, nie musi być specjalnie zapakowany w plastikowe torebki, jednak będzie poddany kontroli. Na lotnisku w Gdańsku napoje dla dziecka i pokarm w słoiczkach był wnikliwie sprawdzane w specjalnym urządzeniu, a na lotnisku w Antalya poproszono nas tylko o wyjęcie płynów z walizki, więc w zależności od miejsca kontrola może wyglądać różnie.

LOT SAMOLOTEM

Czy tylko mnie irytuje pokazywanie biletów i dokumentów na każdym możliwym kroku? Walizka podręczna w jednej ręce, dziecko w drugiej, a w zębach bilet tylko po to by pokazać obsłudze samolotu w którym rzędzie mamy miejsca.

Z racji wieku Dziecka (poniżej 2 lat) nie ma ono swojego miejsca w samolocie, więc podróżuje na kolanach u jednego z rodziców. Mieliśmy o tyle szczęścia, że jedno miejsce w naszym rządzie było wolne, więc Mała mogła siedzieć wygodnie na osobnym fotelu, choć lot był wcześnie rano i większość podróży przespała.

Chusteczki antybakteryjne- temat z pozoru oczywisty, ale jakże ważny! Mieliśmy je pod ręką cały czas. Przez częstą rotację pasażerów i krótki odstęp czasu między lotami samoloty nie są dokładnie sprzątane, więc to idealne siedlisko  dla bakterii.

Oczywiście pieluchy, mokre chusteczki do pupy o tym chyba nie muszę wspominać.(dla dzieci, które nie korzystają jeszcze z toalety) My zabraliśmy do bagażu podręcznego ok 6szt pieluszek.

W samolocie znajduje się co najmniej jedna toaleta z przewijakiem, choć niezwykle mała i niezwykle trudno w niej cokolwiek zrobić.

Jedzenie

W tanich liniach lotniczych mamy płatny i dość ograniczony catering, (którego nie polecam) dlatego samemu musimy zaopatrzyć się w jedzenie zarówno dla siebie jak i najmłodszych.

Zabraliśmy z domu przekąski dla nas, gorącą wodę w małym termosie do przyrządzenia mleka i herbatkę.

Pamiętajmy, że podczas startu i lądowania zmienia się ciśnienie, które szczególnie może doskwierać najmłodszym. Niemowlętom warto podać smoczek, pierś, bądź butelkę. Przy starcie podaliśmy Córce mleko, po którym od razu zasnęła.
ODBIÓR BAGAŻU
Po wylądowaniu należy pamiętać, że wózek oddany przed wejściem do samolotu odbieramy w strefie tzw. bagażu nietypowego. Czasami oddalonego nawet o kilkanaście metrów od taśmociągów z walizkami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *